Polish English Persian Russian Spanish Turkish

Facebook - polub nas!

Znajdź skrytkę!

Polecamy

Filmy

Jar RaduniNiespełna 20 minut samochodem od Gdańska w okolicach Borkowa i Babiego Dołu znajduje się Rezerwat Jar Raduni. I niech się nikomu nie wydaje, że to łatwy szlak na niedzielny spacerek... Przejście tych 9 kilometrów zajęło nam z pięć godzin, a mieliśmy praktycznie dwa krótkie odpoczynki. Trasa zdecydowanie dla wymagających, z trudnościami jak na prawdziwym górskim szlaku.

 REZERWAT JAR RADUNI

Niebieski szlak biegnący przez jar Raduni jest częścią tzw. szlaku kartuskiego, który prowadzi z Trójmiasta na Pojezierze Kaszubskie, do jego turystycznego centrum czyli do Kartuz - miasta pieczętującego się kaszubskim gryfem. Główną atrakcją tego szlaku jest jednakże rzeka Radunia, jedna z najpracowitszych rzek Pomorza. Szlak podąża wzdłuż niej lub ją przecina na ponad jednej czwartej swej długości, na odcinku raduńskim szlaku.

Mapa - rezerwat Jar Raduni

Jar rzeki Raduni w okolicach Żukowa jest niewątpliwie jednym z atrakcyjniejszych miejsc z punktu widzenia turysty pieszego. Głęboki wąwóz z przełomowym fragmentem rzeki oferuje „iście” górski krajobraz, a szlak przegradzany powalonymi drzewami daleki jest od typowego leśnego duktu. Cenne walory krajobrazowe tego fragmentu rzeki Raduni zastały objęte ochroną prawną w ramach rezerwatu przyrody "Jar Rzeki Raduni” o powierzchni 84 ha. Został on włączony w obszar Europejskiej Sieci Ekologicznej NATURA 2000. Rezerwat obejmuje odcinek przełomu Raduni o długości 6 km. Celem ochrony jest zachowanie przełomowego odcinka jaru Rzeki Raduni wraz z występującymi na nim zbiorowiskami roślinnymi, jego wybitnych walorów krajobrazowych i naukowo - przyrodniczych. Głębokość jaru dochodzi do 50m. Zróżnicowanie siedliskowe sprzyja różnorodności florystycznej terenu. Nad samą rzeką utworzyły się ciekawe zespoły leśne: łęg wiązowy, las grądowy. Obszar rezerwatu cechuje ponadto bogactwo płazów i duży udział gatunków typowych dla zbiorowisk górskich. Niestety na stronie nadleśnictwa Kolbudy jest następujący zapis: Do czasu utworzenia planu ochrony dla rezerwatu (w trakcie realizacji) turystyka piesza i kajakowa jest niedozwolona na jego terenie!
Źródło: http://www.pomorskieszlaki.pttk.pl , http://www.gdansk.lasy.gov.pl

My naszą wycieczkę rozpoczęliśmy ze stacji kolejowej w Babi Dół (dojechaliśmy szynobusem relacji Gdynia - Kościerzyna). Od stacji wzdłuż torów kolejowych (mając je po lewej stronie) doszliśmy do wiaduktu kolejowego. W tym miejscu napotkaliśmy niebieski szlak kartuski. Szliśmy dalej w dół szlakiem do koryta rzeki i tutaj napotkaliśmy pierwszy drewniany mostek na Raduni na naszej drodze. Mostek nie budził zaufania, ale udało się nam przejść na drugą stronę rzeki. Tutaj zaczęło się podejście - szlak był dobrze oznakowany. Najpierw wspinaliśmy się dnem niewielkiego parowu, a potem spora przecinką przez młodnik doszliśmy do skrzyżowania dróg leśnych (w tym miejscu szlak niebieski spotyka się z czarnym), my poszliśmy w lewo cały czas trzymając się szlaku niebieskiego. Tutaj zrobiliśmy krótki odpoczynek, podczas którego przez drogę przeszedł spory jelonek nie bardzo przejmując się naszą obecnością... Jeszcze niewielki odcinek przeszliśmy leśnym duktem i szlak skręcił w lewo do stawku (szlak prowadzi inaczej niż na poniższej mapce - mieliśmy staw po lewej stronie). Przy stawie trzeba było się przebijać przez konary i pnie zwalonych drzew, a tuż za nimi nad stawkiem jest przygotowane miejsce odpoczynku - ławy i stół. My szliśmy dalej w kierunku rzeki, słysząc raz po raz jej odgłosy w głębokim jarze. Zbocza jaru wznoszą się ponad dno doliny miejscami nawet do 50 m. Gdzieniegdzie z wysoka możemy podziwiać meandry Raduni, ale ze względu na bujną roślinność takich miejsc jest mało - pewnie warto wybrać się tutaj wczesną wiosną... Wkrótce zeszliśmy stromym zejściem do rzeki wychodząc przy niewielkim strumyczku. I tutaj konsternacja - spodziewaliśmy się kolejnego drewnianego mostku, a tutaj pozostały jego szczątki - w zasadzie pozioma belka dość wysoko nad wodą... Rzeka ma w jarze bardzo bystry prąd (spadek wody wynosi od 2% do 6%), zimną wodę i kamieniste dno - wrażenie fajnej rzeczki gdy patrzy się na nią z brzegu może być złudne. Kilkakrotnie brałem udział w spływach kajakowych przełomem Raduni i w jarze to rzeka dla naprawdę doświadczonych kajakarzy, którzy niejedną wywrotkę mają już za sobą... Uznaliśmy, że ryzykowanie przejścia mostkiem jest zbyt duże ze względu na nasze "szkodniki", więc dokonaliśmy przeprawy wbród - najpierw przeniosłem Sergiusza, potem wróciłem po Sebę, aby go asekurować, zaś Fonia i Martyna dzielnie pokonały przeprawę samodzielnie :) Teraz szlak prowadził nas lewym brzegiem rzeki - szliśmy wąską ścieżką, mocno zarośniętą krzakami i młodymi drzewami i doszliśmy do asfaltowej drogi - na końcu zaliczając jeszcze błotny zjazd na bardzo stromym zejściu. Idąc kawałek asfaltem w prawo weszliśmy na betonowy most. Później znowu wracamy na szlak przeszliśmy na drugą stronę asfaltowej drogi i dalej szlak prowadzi nas ścieżką lewym brzegiem rzeki. Brzegi są tutaj niskie, a piaszczyste łachy i niewielkie polanki zachęcają do odpoczynku - i faktycznie minęliśmy tutaj jakąś rodzinkę z dziećmi :) Jeszcze jakiś czas  szliśmy opodal brzegu, podmokłą dróżką. Następnie zaczął się prawdziwie górski szlak - w górę i w dół, powalone w poprzek ścieżki drzewa. Albo przeciskamy się pod pniem bądź wspinamy się nad nim - a czasami obchodzimy go wokół... To bardzo męczący odcinek szlaku - i tutaj gdzieś w ostępach zrobiliśmy drugi krótki odpoczynek. Wkrótce teren się wypłaszczył, a  brzeg przestał być stromy - byliśmy przy rozlewisku Raduni. Powstało ono przez spiętrzenie rzeki zaporą wybudowaną na początku ubiegłego stulecia. Przed zaporą stoi most kolejowy łączący oba brzegi rozlewiska na nieczynnej już trasie kolejowej Pruszcz-Kartuzy. Odpoczęliśmy jeszcze na ławeczkach przy zaporze w Rutkach, a potem wróciliśmy do samochodu koło stacji kolejowej Borkowo.

Informacje praktyczne: samochód można zostawić na parkingu koło sklepu spożywczego i boiska za wiaduktem kolejowym w Żukowie jadąc w kierunku Kartuz (po powrocie tutaj dzieci spałaszowały pyszne lody na które zasłużyły dzielnie pokonując tak trudny szlak). Przejazd z Borkowa do Babiego Dołu to jeden przystanek - odjazdy 8.17 i dla śpiochów 10.30, a przejazd to zaledwie 5 minut ; ) ROZKŁAD PKP

Opis szlaku i mapkę zaczerpnęliśmy ze strony http://www.sni.edu.pl/gim1gdy/naucz/elap polecamy także inne wycieczki z tej strony!

 Mapa - rezerwat Jar Raduni
Źródło mapki: http://www.sni.edu.pl/gim1gdy/naucz/elap