Polish English Persian Russian Spanish Turkish

Facebook - polub nas!

Znajdź skrytkę!

Polecamy

Filmy

ChiaturaNasza pierwsza dalsza wycieczka z Kutaisi na tej wyprawie to miasteczko Chiatura oraz klasztor na skale Katskhi i mimo zimowej aury, która właśnie nastała udało nam się tam dotrzeć :)  

 

 KATSKHI

Pierwszy przystanek w naszej wycieczcie do 20-tysięcznego miasta Cziatura zrobiliśmy w w wiosce Mia. To tutaj wznosi się wykoka na około 40m, samotna skała Katskhi Pillar. Przypomina nieco kształtem "naszą" Maczugę Herkulesa z polskiego Ojcowskiego Parku Narodowego. Na jej szczycie wybudowano mały kościółek i pustelnię. Pokutuje i modli się tu od ponad 20 już lat mnich Maxim Qavtaradze z Cziatury - zamieszkał tu w1993 roku w celi wydrązonej w skale u stóp filaru i to jemu odwiedzający zostawiali ofiary na rzecz odbudowy cerkwii. W 1999 roku przy wsparciu Państwa rozpoczęto gruntowną renowację zabytku, którą zakończono w 2009 roku. Na wierzchołek prowadzi żelazna drabina, ale pustelnik bardzo rzadko przyjmuje gości, a kobiety nigdy nie miały wstępu do jego domostwa. Do kontaktu z ludźmi oraz dostaw produktów niezbędnych do przeżycia służy ręczna winday. Pierwszy monastyr znajdujący się na skale powstał miedzy VI a VIII wiekiem, ale sama skała jeszcze przed nadejściem chrzescijaństwa była uważana przez miejscową ludność za miejsce szczególne i symbol bóstwa płodności.

Po podbiciu tych ziem przez Turków świątynia została opuszczona i popadła w zapomnienie. W XVIII wieku podejmowano próby wspięcia się na szczyt skały, ale wszystkie skończyły się porażką. Dopiero w 1944 roku skałę udało sie zdobyć ekspedycji, na czele której stanął alpinista Aleksander Japaridze. Na szczycie odkryli ruiny cerkwi. Po tych wydarzeniach filar zaczął być celem pielgrzymek okolicznej ludności, a po 1990 ruch wzmógł się jeszcze bardziej.

My mnichów spotkaliśmy w sumie trzech, a jeden nas zaprowadził pod skałę - gdzie wybudowano także niewielki monastyr.


CHIATURA

Mural Chiatura

Chiatura to jedno z miejsc gdzie czas się zatrzymał... Jest  to niewielkie miasteczko w środkowej Gruzji położone na zboczach doliny utworzonej przez rzekę Kwirila. W XIX wieku odkryto na tych terenach olbrzymie złoża manganu i węglanów, tym samym zamieniając  senną mieścinę w olbrzymi ośrodek przemysłowy. W szczytowym okresie rozwoju miasta w latach pięćdziesiatych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku miejscowe kopalnie odpowiadały za wydobycie około 60% rudy manganu na świecie - na zdjęciu mural ze stacji kolejki linowej. Miasto rozwijało się bardzo szybko wzdłuż doliny i położonej na jej dnie rzeki. Powodowało to wiele problemów, ponieważ kopalnie znajdowały się na zboczach doliny powyżej reszty zabudowań, a z czasem część zabudowy mieszkalnej i użytkowej również ulokowano na zboczach. Zarówno mieszkańcy jak i pracownicy kopalni spędzali coraz więcej czasu przemieszczając się między kopalniami a swoimi miejscami zamieszkania, a to wpływało negatywnie na produktywność, co w czasach socjalizmu było nie do pomyślenia. I tak powstał niesamowity system kolejek linowych, dzisiaj stanowiący relikt czasów stalinowskich. W latach pięćdziesiątych miejscowe władze rozpoczęły budowę olbrzymiej sieci kolejek linowych łączących poszczególne części miasta i oba brzegi rzeki przebiegającej przez miasto. Przez kolejne lata system rozbudowywano, ale starsze wagoniki i systemy pozostawały bez zmian - większość z nich nie posiada systemów zabezpieczających. W latach osiemdziesiątych miasteczko straciło na znaczeniu, a większość zakładów i kopalni w mieście zamknięto. Coraz więcej osób zaczęło wyjeżdżać z liczącego niegdyś kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców miasta. Pod koniec lat osiemdziesiątych liczba mieszkańców spadła do 30 000, a obecnie wynosi około 20 000. My naszą wizytę w Chiaturze zaczęliśmy od monasteru Mgvimevi - położony na skale nad dnem doliny. Prowadza do niego schody, a z tarasu rozlega się panorama miasta. Sam monastyr jesr cząściowo wkuty w skałę - wbudowany w ściane urwiska. Monastyr Mgwimewi został zbudowany w VIII wieku. Jego fasady udekorowane są krzyżami i ozdobnymi bordiurami. W środku kościoła znajdują się murale z VIII wieku, a ściana południowa pokryta jest malowidłami z XVI wieku. Pod warstwą jednego z fresków znaleziono starszy portret przedstawiający szlachcica Rati z regionu Rachy razem z żoną i bratem Niania Kachaberisdze. Po klasztorze postanowiliśmy sprawdzić system kolejek linowych :) Praktycznie w centrum miasteczka jest położona stacja i najstarsza z kolejek, która powstała w 1953 roku. Z tej stacji odchodzą kolejki w dwóch kierunkach na oba brzegi rzeki i zbocza doliny. Były dylematy czy do nich wsiąść, bo remontu to one nie widziały długo, oj bardzo długo, ale ostatecznie wjechaliśmy dwiema kolejkami na dwa przeciwległe zbocza... Samo miasto w zimowej scenerii jest szare i ponure - prawdziwy zapomniany ośrodek przemysłowy - pewnie latem gdy dolina się zazieleni wygląda to lepiej... W drodze powrotnej przed Kutaisi odwiedziliśmy jeszcze hodowlę owczarków kaukaskich :)

Film: Chiatura - najstarsza w Chiaturze kolej linowa z 1953 roku

POLECANE ARTYKUŁY:

 Gruzja - Kutaisi

martvili

Kanion Okatse

Gori